Przed ośrodkiem krzyż upamiętniający urodziny Jana Pawła II oraz tablica informacyjna o szlaku wodnym Pilicy. Tutaj zielony szlak się kończy. Pozostałości wojenne, okopy
nie przy szlaku - krzyżówka. Lista słów najlepiej pasujących do określenia "nie przy szlaku": UBOCZE SZYNK RAKI MAPA KOREK WIATA LINIA RZEKA DYLEMAT KOLANO TRAKT TRAWERS STANICA TRASA SCHRONISKO STACJA GOŚCINIEC ZAJAZD OBERŻA AZYMUT. Słowo. Określenie.
Jeżeli znasz inne definicje pasujące do hasła „schronisko przy szlaku” możesz je dodać za pomocą formularza poniżej. Pamiętaj, aby nowe definicje były krótkie i trafne. Każde nowe znaczenie przed dodaniem do naszego słownika na stałe musi zostać zweryfikowane przez moderatorów.
Vay Tiền Nhanh Ggads. Nasza ostatnia słoweńska wycieczka to trochę spontan, którego nie było w przygotowanej przeze mnie przed wyjazdem rozpisce. Doszliśmy jednak do wniosku, że wyższe góry na końcu już odpuszczamy i po raz kolejny ruszamy w dolinę. Zahaczając na początek o malowniczy wodospad Pericnik. Wodospad Pericnik to jeden z najwyższych wodospadów Słowenii. Składa się z dwóch części, pierwsza z nich mierzy 16 m, znacznie większe wrażenie robi jednak ta 52- metrowa. Wyjątkowość tego wodospadu polega także na tym, że można obejść go dookoła w ten sposób, że znajdziemy się za spadającym słupem wody. Należy jednak uważać, ścieżka jest bowiem wąska i śliska. Aby dostać się do wodospadu należy kierować się na Mojstranę a następnie w kierunku Doliny Vrata. Praktycznie pod samym, 15- minutowym szlakiem pod sam Pericnik można zostawić samochód pod restauracją Koca na Pericniku. Mimo informacji, że parking jest płatny a opłaty za niego uiścić należy w lokalu, zarówno kiedy przyjechaliśmy, jak i po naszej wycieczce restauracja była zamknięta, parkowaliśmy więc za darmo. W pierwszej kolejności udaliśmy się a punkt widokowy, który nie prowadzi jednak aż od sam wodospad, dopiero później, kolejną ścieżką dochodzi się aż pod sam strumień wody. Wodospad faktycznie robi wrażenie, najbardziej chyba swoją bliskością, my jednak nie zdecydowaliśmy się podchodzić aż za wodną kaskadę. Wystarczyło nam delektowanie się pięknem i potęgą spadających mas wody z miejsca na szlaku. Sama wizyta pod wodospadem to było jednak dla nas zdecydowanie za mało, dlatego po powrocie na parking ruszyliśmy dalej obierając za swój cel schronisko Alzajev Dom. Do samego schroniska, znajdującego się pod ścianą Triglavu dojechać można wprawdzie samochodem, jest to jednak zdecydowanie nie w naszym stylu. Postanowiliśmy więc całą drogę przebyć pieszo wspinając się wzdłuż dość stromo pnącej się w górę drogi asfaltowej. Trasa prowadzi cały czas lasem na widoki nie możemy więc liczyć, gdy jednak docieramy do samego schroniska sytuacja zdecydowanie się zmienia. Swój początek mają tu bowiem nie tylko szlaki w wyższe partie Alp Julijskich, podziwiać możemy w pełnej krasie także najwyższy szczyt Słowenii, czyli Triglav. Po odpoczynku i posileniu się po raz kolejny tradycyjnymi słoweńskimi strukli wracamy do samochodu. W drodze powrotnej proponuję jednak nie trzymać się bardzo dokładnie poprzedniej trasy a zboczyć nieco na równoległą drogę prowadzącą do punktu widokowego i przepięknej skalnej galerii. Przechodząca tamtędy ścieżka prowadzi nas tuż pod okazałą skałą wymywaną przez setki lat przez wodę, z której w dalszym ciągu sączą się drobne, wodne kropelki. Podążając za oznakowaniami trafimy tam bez problemu, podobnie będzie z powrotem, szlak bowiem łączy się w końcu z główną drogą prowadzącą do schroniska, która z kolei prowadzi nas prosto na parking. A stamtąd już prosta droga powrotna na kemping. Wizyta w Dolinie Vrata była naszą ostatnią słoweńską wycieczką. Ostatni dzień pobytu przeznaczyliśmy na relaks i spokojne pakowanie. A jak zapamiętamy cały wyjazd? Słowenia po prostu nas oczarowała. Nie mam w zwyczaju myśleć o powrotach do miejsc, w których już byłam, trochę szkoda mi na to życia, w przypadku Słowenii jednak nie umiem tego wykluczyć. to niesamowite, że w kraju o tak małej powierzchni znaleźć możemy wszystko- góry, rzeki, jeziora a nawet morze. Słoweńcy mają prawdziwe szczęści. My natomiast korzystajmy, choćby podczas krótkiej podróży- odwiedzenie Słowenii polecać będę każdemu, każdy bowiem, jestem tego pewna, znajdzie tam coś, co go zachwyci.
Góry kuszą, magnetyzują, przyciągają. Warto skorzystać z gościnności górskich szlaków i zamienić jednodniowe wyjścia w góry z noclegiem w dolinie na wyprawę z noclegiem w schronisku. Sprawdź nasze propozycje dwudniowych wycieczek po najważniejszych polskich pasmach górskich i przekonaj się czy nocowanie w ostojach dla strudzonych wędrowców to opcja dla może tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Przestrzeń, cisza i piękne kojące wszystkie zmysły widoki - to wszystko czeka na Ciebie na bieszczadzkich trasach. Proponowaną przez nas trasę można bez problemu pokonać także zimą, obserwując spowity białym puchem krajobraz. Wyjście rozpoczynamy w Ustrzykach Górnych; niebieskim szlakiem kierujemy się na Wielką Rawkę. Na skrzyżowaniu szlaków warto odbić w kierunku Krzemieńca (Kremenaros), gdzie schodzą trzy granice: polska, słowacka i ukraińska. O tym, iż jest to tzw. trójstyk przypomina wysoki pomnik, który pełni też funkcję słupa granicznego. Od szczytu Wielkiej Rawki po 1,5 h marszu docieramy do schroniska pod Małą Rawką (Bacówki pod Małą Rawką). Po noclegu, schodzimy do Ustrzyk Górnych przez Przełęcz Wyżniańską i Połoninę 14 h marszu, Ustrzyki Górne - Kremenaros (Krzemieniec) - Wielka Rawka - Mała Rawka - Schronisko pod Małą Rawkąszlak: niebieski, żółty, zielony Dzień 23 h marszuSchronisko pod Małą Rawką - Połonina Caryńska - Ustrzyki Górneszlak: zielonyDługość całej dwudniowej trasy: około 30 pasmo górskie należące do Beskidów Zachodnich. W Twojej głowie nie otwiera się żadna szufladka, nie masz żadnych skojarzeń z Gorcami? Już pomagamy. Wyjazd w Gorce oznacza spotkanie z malowniczymi polanami, halami i łąkami oraz przepięknymi widokami na pasma Tatr, Gorców i Beskidów. Nie należy nastawiać się na łatwe i niewymagające dobrej kondycji trasy. Tu również można się zmęczyć. Co warto zobaczyć? Oczywiście należący do Korony Gór Polski, Turbacz. Dwudniową wycieczkę z noclegiem w schronisku pod Turbaczem proponujemy rozpocząć w Lubomierzu a zakończyć w Rzekach. Na trasie, a dokładanie na polanie Jaworzyna Kamienicka zobaczysz się jeden z symboli Gorców: Kapliczkę Bulanda oraz położoną niedaleko niej “Zbójnicką Jamę”. 1 dzień: długość trasy: 10 km5 h marszutrasa: Lubomierz Przysłop (Rzeki) – Kudłoń – Przełęcz Borek – Hala Turbacz – Turbacz (schronisko)szlak: żółty 2 dzieńdługość trasy: ok. 16 kmok. 4,5 h. marszutrasa: Turbacz (schronisko) – Hala Długa – Kiczora – Jaworzyna Kamienicka – Przysłop – Gorc – Rzekiszlak: czerwony, zielony i niebieski TatryTego górskiego pasma chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, ani po tatrzańskich szlakach z noclegiem w schronisku może być bardzo fajnym doświadczeniem. Nie trzeba uciekać przed zmrokiem i pędzić na ostatnie połączenie z Kuźnic, by dostać się na nocleg do Zakopanego. Pierwszy dzień można przeznaczyć na krótszy trekking z Kuźnic do schroniska Murowaniec, a jeśli siły dopiszą dodać podejście do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Drugi dzień, bardziej wymagający kondycyjnie proponujemy przeznaczyć na wejście na Kasprowy Wierch, a następnie zejść do Kuźnic przez Przełęcz pod Kopą Kondracką i Halę 1długość trasy: ok. 5 km 3 h marszu Kuźnice - Schronisko Murowaniec szlaki: żółty, niebieski Dzień 2 długość trasy: 11,7 km 5,5 h marszu Schronisko Murowaniec - Kasprowy Wierch - Przełęcz pod Kopą Kondracką - Hala Kondratowa - Kuźnice szlaki: żółty, czerwony, zielony, niebieski PieninyPieniny, równie popularnie i równie piękne co Tatry. Nie brakuje tu zapierających dech w piersiach punktów widowkowych i tras o zróżnicowanym poziomie trudności. Niewątpliwą atrakcją tego regionu jest Dunajec, wijący się wśród wypiętrzonych na wysokość 300-500 m wapiennych skał. Przed wyjazdem w Pieniny warto przypomnieć sobie też legendy o Janosiku, o skarbie ukrytym na zamku w Czorsztynie, o powstaniu przełomu Dunajca, czy o Zamku Pienińskim i cudownej mgle św. Kingi Dzień 1 długość trasy: 11,1 km 4 h 10 min marszu Krościenko nad Dunajcem - Sokolica - Trzy Korony - schronisko PTTK Trzy Korony w Sromowcach Niżnych szlaki: zielony, niebieski, żółty Dzień 2 długość trasy: 14,2 km 3,5 h marszu schronisko PTTK Trzy Korony w Sromowcach Niżnych - Czerwony Klasztor - Droga Pienińska (szlak czerwony) - Szczawnica szlaki: żółty, czerwonySudety Położone w południowo-zachodniej Polsce Sudety to jedno z najstarszych pasm górskich. Co ciekawe rzeki Sudetów, które stanowią dorzecza Łaby, Dunaju i Odry zasilają aż trzy europeijskie morza: Bałtyckie, Północne i Czarne. Sudety w pigułce? Dwudniowa wycieczka wystarczy, by docenić ich piękno i różnorodność. Proponujemy 45 km trasę z Jakuszyc do Kowar, z noclegiem w schronisku Odrodzenie (Przełęcz Karkonoska). Oprócz formacji skalnych o fantazyjnych kształatach, wodospadów zobaczymy też Śnieżkę i Śnieżne Kotły. Dzień 1 długość trasy: 21 km 6 h 35 min. marszu Jakuszyce – Owcze Skały – Hala Szrenicka – Szrenica – Česká budka – Źródła Łaby – Labský Wodospad – TV Śnieżne Kotły – Czarna Przełęcz – Czeskie Kamienie – Śląskie Kamienie – Przełęcz Karkonoska, Schronisko Odrodzenie (nocleg). szlaki: zielony, czerwony, żółty, czerwony Dzień 2 długość trasy: 24 km 7 h marszu Przełęcz Karkonoska – Słonecznik – Równia pod Śnieżką – Luční Bouda – Schronisko Dom Śląski – Śnieżka – Jelenka – Sowia Przełęcz – Skalny Stół – Budniki – Jedlinki – Kowary szlaki: czerwony, niebieski, żółty Beskidy Aby poczuć klimat Beskidów nie trzeba wspinać się na Pilsko, gdzie ruch turystyczny jest spory. Warto wybrać mniej oblegane rejony Grupy Lipowskiego Wierchu i Romanki, czyli przespacerować się szlakiem beskidzkich hal położonych w okolicach Hali Lipowskiej i Hali Rysianka. Dzień 1 długość trasy: 13,4 km 4h 50 min marszu Rajcza PKP - Kręcichwosty - Hala Redykalna - Hala Lipowska - Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej - Schronisko PTTK na Hali Rysiance szlaki: żółty Dzień 2 długość trasy: 17 km 4 h 20 min Schronisko PTTK na Hali Rysiance - Suchy Groń - Stacja Turystyczna Słowianka - Stacja Turystyczna Abrahamów - Żabnica - Węgierska Górka szlaki: czerwony Góry Świętokrzyskie Kojarzymy je z gołoborzami i czarownicami... Czas odczarować ten zakątek Polski i spędzić trochę czasu wędrując po świętokrzyskich szlakach. Dotrzemy oczywiście na Łysicę, najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, który wchodzi w skład Korony Gór Polski. Dzień 1długość trasy: 25 km 7 h 35 min. marszu Gołoszyce - Wesołówka - Szczytniak - Jeleniowska - Trzcianka - Nowa Słupia (nocleg)szlaki: czerwony, niebieski Dzień 2długość trasy: 26,5 km 8 h marszu Nowa Słupia - Łysa Góra - Łysica - Święta Katarzyna - Bodzentyn szlaki: niebieski, czerwony, niebieski O czym pamiętać?Weź pod uwagę swoją kondycję i pod tym kątem dopasuj długość trasy do przejścia. Jesienią i zimą z konieczności wybieraj krótsze szlaki, by zdążyć do schroniska przed też o odpowiednim ubiorze, bo to on odpowiada za twój komfort i dobre wrażenia wrażenia z trekkingu. Buty trekkingowe, zagwarantują Ci odpowiednią przyczepność, nawet na mokrym czy śliskim podłożu. Pamiętaj o odpowiednim ogrzaniu korpusu, gdyż mimo tego że w dolinie, z której wyruszasz jest ciepło i słonecznie, na eksponowanych szczytach i graniach górskich warunki pogodowe mogą być odmienne. Idealnie sprawdzi się softshell, polar czy bezrękawnik, który ochroni przed podmuchami wiatru i zapobiegnie wychłodzeniem organizmu. Plecak dostosuj do ilości rzeczy, które zabierasz w też na praktyczne i funkcjonalne akcesoria turystyczne jak składana miska, karimata, chusta wielofunkcyjna, czy kije Pixabay
Dla spragnionego pustych górskich szlaków i bliskiego kontaktu z naturą wędrowca, Ścieżka nad Reglami jest niczym baśniowa kraina. Pełna przepięknych krajobrazów, kamienistych podejść, kładek przez torfowiska i gęstwinę karkonoskiego lasu oraz niewidocznych ścieżek przez morze kosodrzewiny. To miejsce sprawia, że kto choć raz posmakuje jego uroków, z pewnością będzie chciał wrócić w Karkonosze. I to chwilę po tym, jak wróci do domu. Kiedy po powrocie do Wrocławia pomyślałam o naszej karkonoskiej wędrówce, czułam jakbyśmy wrócili z drugiego końca świata, a nie położonego zaledwie 120 km od dalej pasma Sudetów. Podobnie jest, kiedy patrzę na zdjęcia zatłoczonych szlaków na Śnieżkę, czy Wodospad Kamieńczyka. Czy to ta sama kraina, w której usiedliśmy na kamieniach przy szlaku, kiedy nie byliśmy w stanie iść dalej i przez bite kilkadziesiąt minut postoju nie musieliśmy robić nikomu przejścia! Jak gdyby nigdy nic rozkoszując się promieniami letniego słońca i śpiewu mieszkańców karkonoskiego lasu. Czy przypadkiem nie stało się tak, że gdzieś w Pielgrzymach odkryliśmy magiczne przejście, które zabrało nas do innej rzeczywistości? Być może. Spis treściZABIERAM CIĘ W KARKONOSZEŚCIEŻKA NAD REGLAMI – Z KARPACZA DO JAKUSZYC CO TO SĄ REGLE? I DLACZEGO „ŚCIEŻKA NAD REGLAMI”?PIELGRZYMY – BRAMA DO ŚCIEŻKI NAD REGLAMIŚCIEŻKA NAD REGLAMI: OD PIELGRZYMÓW DO PRZEŁĘCZY KARKONOSKIEJSCHRONISKO ODRODZENIE I PRZEŁĘCZ KARKONOSKAPĘTLA Z PRZESIEKI LUB BOROWIC – KAWAŁEK ŚCIEŻKI NAD REGLAMIOD PRZEŁĘCZY KARKONOSKIEJ DO PETROVEJ BOUDYOD PETROVEJ BOUDY DO BAŻYNOWYCH SKAŁCZARNY KOCIOŁ JAGNIĄTKOWSKITRZY ROZDROŻA NA DRODZE DO ŚNIEŻNYCH STAWKÓWJAK DOJŚĆ DO CZARNEGO KOTŁA OD POLSKIEJ STRONY?ABSOLUTNIE ZACHWYCAJĄCE ŚNIEŻNE KOTŁYŚNIEŻNE STAWKI – NAGRODA ZA TRUD NA ŚCIEŻCE NAD REGLAMIZE ŚNIEŻNYCH KOTŁÓW DO SCHRONISKA POD ŁABSKIM SZCZYTEMMOKRA DROGA – CZYLI PRZEMIERZAMY SZRENICKIE MOKRADŁAWOKÓŁ SZRENICY – TO TRZEBA ZOBACZYĆCZY ŚCIEŻKA NAD REGLAMI KOŃCZY SIĘ NA HALI SZRENICKIEJ, CZY W JAKUSZYCACH? ZABIERAM CIĘ W KARKONOSZE Dziś chciałabym Ci ją pokazać. Ścieżka nad Reglami, to moim zdaniem najpiękniejszy szlaku w Karkonoszach i po prostu muszę Ci o niej opowiedzieć. Przeszliśmy go w całości podczas naszej 7-dniowej wyprawy od Karpacza do Szklarskiej Poręby. Z dwójką dzieci: czteroletnią Sarą i dwuletnią Igą. I mimo iż trasa z Karpacza do Szklarskiej zielonym, a nie czerwonym szlakiem po szczytach, na pierwszy rzut oka wydaje się być trudniejsza, to była najlepsza decyzja. Zielony szlak jest niezwykle malowniczy, intensywnie zielony i…. ciekawy dla kilkulatków, które na górskiej drodze potrzebują przygód, a nie nudnej szutrowej drogi, nawet z najpiękniejszym widokiem na świecie. Choć i tu można liczyć na cudne widoki. Gdzieniegdzie zza drzew wyłania się Kotlina Jeleniogórska wraz z otaczającymi ją innymi pasmami gór. Szlak prowadzi bardzo różnorodną ścieżką i drewnianymi pomostami (tak by nie uszkodzić unikatowej roślinności), a także kamiennych chodnikach i uroczych mostkach nad licznymi potokami. Zobacz! Cała trasa naszej wyprawy „Zbieraj się w Karkonosze” dzień po dniu ŚCIEŻKA NAD REGLAMI – Z KARPACZA DO JAKUSZYC Ścieżka nad Reglami, czyli zielony szlak prowadzący z Hali Szrenickiej nad Szklarską Porębą do Pielgrzymów w okolicy Karpacza, ma ponad 20 km. De facto zielony szlak zaczyna się już na Przełęczy Szklarskiej w Jakuszycach i wtedy całość ma 28 km, czyli dystans podobny do tego, o którym można przeczytać w przewodnikach turystycznych ( na stronie KPN-u) . Biorąc jednak pod uwagę odległość od Hali Szrenickiej do Pielgrzymów, trzeba przygotować się na 21,5 km marszu plus dodatkowe kilka kilometry na dojście do Hali Szrenickiej i zejście z Pielgrzymów. Taki początek i koniec podaje Marek Staff – autor Słownika Geografii Turystycznej Sudetów cz. II – absolutnej klasyki gatunku jeśli chodzi o literaturę turystyczną. Choć jak sam autor wskazuje, czasem podaje się, że szlak rozpoczyna się dopiero przy Schronisku Pod Łabskim Szczytem i kończy w Czarnym Kotle Jagniątkowskim. Jakby jednak nie było, zielony szlak jest absolutnie przepiękny, bardzo różnorodny i możliwy do przejścia w 1 lub 2 dni (jeśli idziecie z małymi dziećmi lub macie ochotę na dłuższe postoje i nocleg w schronisku). Mapa turystyczna wyznacza przejście całego zielonego szlaku na 8h 20 min (jeśli weźmiemy pod uwagę długość szlaku 26,8km, różnica w stosunku do starych przewodników wynika ze zmienionego przebiegu szlaku w 2008 roku). Licząc od strony Jakuszyc czeka nas 1167 m podejść i 876 m zejść. CO TO SĄ REGLE? I DLACZEGO „ŚCIEŻKA NAD REGLAMI”? Nazwa „Ścieżka nad Reglami” powstała po 1945 roku na wzór tatrzański. Regle to piętra charakterystycznej roślinności na danej wysokości. Piętro regla górnego (1000-1250 m to świerczyna sudecka przechodząca w zarośla kosodrzewiny (w piętrze subalpejskim). Występują tu także łąki i torfowiska wraz z charakterystyczną i często endemiczną dla Karkonoszy roślinnością (jak choćby dzwonek karkonoski, czy wełnianka pochwowata, która nas zauroczyła podczas ostatniego pobytu). Niżej jest jeszcze regiel dolny (500-1000 m Zielony szlak w Karkonoszach prowadzi pomiędzy górnym reglem na wysokości 1100-1200 m a piętrem subalpejskim. Inna, praktycznie nieużywana nazwa tego szlaku, to „Droga nad Zboczami”, a z niemieckiego w dosłownym tłumaczeniu „Zawieszona droga” (Gehangweg) i faktycznie tak jest. Zielony szlak trawersuje zbocza głównego szczytu Karkonoszy (czyli prowadzi równolegle na określonej wysokości) pod takimi szczytami jak: Szrenica (1362 m Łabski Szczyt (1471 m Wielki Szyszak (1509 m Śmielec (1424 m Śląskie Kamienie (1413 m Mały Szyszak (1436 m i Smogornia (1489 m Karkonosze widziane z odległości ~ 50 km z Pogórza Izerskiego. Między miejscami, które przeszliśmy Ścieżką nad Reglami (od Pielgrzymów do Jakuszyc) jest 18,8 km. Na zdjęciu powyżej widać szczyty, pod którymi prowadzi ścieżka. fot. Przemysław Janiszewski, licencja CC Ścieżka nad reglami prowadzi przez Szrenickie Mokradła, stąd odcinek na trasie od Szrenicy do Schroniska pod Łabskim Szczytem nosi nazwę „Mokra droga”, potem dnem kotłów polodowcowych: Czarnego Kotła Jagniątkowskiego i Śnieżnych Kotłów. Czarny Kocioł Jagniątkowski Ścieżka pod Reglami w Śnieżnych Kotłach Szliśmy ze wschodu na zachód i tak też pokażę Ci ten szlak, choć większość wybiera odwrotny kierunek. PIELGRZYMY – BRAMA DO ŚCIEŻKI NAD REGLAMI Dla nas szlak rozpoczyna się tuż pod Pielgrzymami, jednymi z najpiękniejszych i najokazalszych grup skalnych w Karkonoszach. Widać je z wielu miejsc w górach i Kotlinie Jeleniogórskiej. Najwyższe skały osiągają nawet 25 metrów wysokości. Swoim kształtem rozbudzają wyobraźnię. Niektórym przypominały Trzy Wdowy, innym Trzy Turnie, Zamczysko, aż wreszcie stanęło na Pielgrzymach. Chociaż Niemcy mieli zdecydowanie mniejszą wyobraźnię, bo nazwali je po prostu „Dreisteine” – trzy kamienie. Zobacz! Ja dotrzeć na Pielgrzymy? Jak zrobić pętle z początkiem i końcem w Karpaczu – zobacz naszą propozycję. Przeczytaj też jeśli chcesz zobaczyć jak najszybciej dotrzeć do Ścieżki nad Reglami z Karpacza. To właśnie tutaj rozpoczynamy naszą przygodę ze Ścieżką nad Reglami. Przyszliśmy tu w niecałą godzinę z Samotni. Kiedy dotarliśmy na miejsce, zaczął kropić deszcz, a gęsta chmura powoli schodziła coraz niżej i niżej… jakby chciała przestraszyć nas przed dalszą wędrówką. Nie daliśmy się jednak… i dobrze. ŚCIEŻKA NAD REGLAMI: OD PIELGRZYMÓW DO PRZEŁĘCZY KARKONOSKIEJ Pierwszy odcinek szlaku od Pielgrzymów do Przełęczy Karkonoskiej jest praktycznie pusty. Mijamy dosłownie garstkę osób. Droga jest zadbana i nowa. Rok temu zostały wymienione drewniane chodniki poprowadzone nad cennymi przyrodniczo wilgotnymi karkonoskimi łąkami. Wszystko po to, aby ograniczyć negatywny wpływ ruchu turystycznego na ekosystemy leśne. Rozglądamy się dookoła. Dostrzegamy charakterystyczny bawełniany kwiatek – to wełnianka pochwowata, która będzie towarzyszyła nam przez następne kilkadziesiąt kilometrów. Kiedyś z delikatnego puchu robiono knoty do lamp i wypełniano poduszki, dziś po prostu jest ozdobą na szalku. W dole słuchać szemrzące cichutko strumienie. Widzimy małe kaskady opadającej wody. Pogoda nie jest idealna, bo gęste chmury wciąż straszą nas deszczem, a do schroniska Odrodzenie od Pielgrzymów jest 5 km marszu. Idąc równym tempem można pokonać tą trasę w 1h 40 min, ale nam zajmuje zdecydowanie dłużej z uwagi na czterolatkę na własnych nóżkach, ciężki plecak i dwulatkę w nosidle. Szlak bardzo długo jest niemal płaski, prowadzi na wysokości ok. 1200 m Na trzecim kilometrze zaczyna się ostre podejście do Rozdroża pod Małym Szyszakiem (1291 m Tu szlak łączy się z czerwonym – Głównym Szlakiem Sudeckim – prowadzącym Grzbietem Karkonoszy. Nogi odmawiają nam już posłuszeństwa. Entuzjazm Sary pozostawia wiele do życzenia. Jednak im bliżej wzniesienia, tym bardziej zza chmur wyłaniają się promienie słońca. Sara nawet pyta: Czy w Czechach zawsze świeci słońce? – bo wie, że tą noc spędzimy po czeskiej stronie. Słońce świeci na całego, kiedy docieramy do Odrodzenia. Po porannych chmurach nie ma już śladu. SCHRONISKO ODRODZENIE I PRZEŁĘCZ KARKONOSKA Przełęcz Karkonoska, to rozległe obniżenie w Głównym Grzbiecie Karkonoszy na wysokości ok. 1178-1198 m Na początku XX wieku planowano przeciąć Karkonosze w tym miejscu i połączyć Czechy ze Śląskiem budując tzw. Drogę Sudecką. W budowę zaangażowano jeńców wojennych, a ich cmentarz do dziś znajduje się w Przesiece. Niestety, a może i stety, po polskiej stronie budowa nie została ukończona i droga prowadząca z Przesieki i Borowic jest zamknięta dla ruchu kołowego. Po czeskiej stronie jest asfalt, którym można wjechać na przełęcz od strony Špindlerůvego Mlýna. Na końcu drogi znajduje się dość duży parking dla gości tutejszych hoteli. Na przełęczy, a właściwie kilkadziesiąt metrów nad, bo na zboczu Małego Szyszaka, na wysokości 1236 m stoi Schronisko Odrodzenie. Po stronie czeskiej znajdują się trzy schroniska/gościńce, które dziś pełnią funkcję hoteli górskich. Hotele, prócz pięknych widoków i gór w zasięgu ręki, oferują także wiele uciech w postaci sauny, spa, kortu do tenisa, czy basenu (zobacz booking Špindlerova Bouda). My jednak zdecydowaliśmy się iść dalej, bo kolejnego dnia mieliśmy do przejścia długi i dość trudny kawałek, więc chcieliśmy jak najbardziej skrócić drogę. Zatrzymaliśmy się jeszcze na obiad w Odrodzeniu. PĘTLA Z PRZESIEKI LUB BOROWIC – KAWAŁEK ŚCIEŻKI NAD REGLAMI zobacz mapę A tu propozycja pętli z Przesieki lub Borowic z możliwością odwiedzenia pierwszej części Ścieżki nad Reglami. Jest dość długa i wymagająca – ma 936 m podejść i zejść. OD PRZEŁĘCZY KARKONOSKIEJ DO PETROVEJ BOUDY Dalsza droga przez niemal 2 km pokrywa się z Głównym Szlakiem Sudeckim wygodną, szeroką, szutrową, a w niektórych miejscach nawet asfaltową, drogą. Idziemy szlakiem granicznym między Polską a Czechami. Wokół nas morze kosodrzewiny i cudowne widoki na góry. Ścieżka na pierwszy rzut oka trochę nudna, ale jest idealna dla 2-latki! My na wysokości punktu „Pod Petrovou Boudou” odbijamy w zielony szlak w lewo. Tą noc spędzamy w okolicy Moravskiej Boudy, w schronisku Dvorakova Bouda. Szlak jest przepiękny, po drodze jest kilka ławeczek, z których można podziwiać czeskie Karkonosze. Wśród drzew czają się także drewniane zwierzęta, które urozmaicają nam wędrówkę. Idealne zakończenie dnia! Mimo że ten odcinek nie jest częścią Ścieżki nad Reglami, bardzo Wam go polecamy! A na miejscu. Magia! Nie dość, że są trampoliny, to jeszcze krowy, owce i takie widoki. Zobacz! Gdzie nocować po czeskiej stronie: Spindlerowa Bouda – górski hotel na Przełęczy Karkonoskiej, Dvorakova Bouda – schronisko, w którym spaliśmy, wspólne łazienki, bardzo czyste pokoje, ręczniki + pościel, Moravska Bouda – tuż obok Dvorakovej, ponoć lepszy standard, obok obu boud piękny teren rekreacyjny OD PETROVEJ BOUDY DO BAŻYNOWYCH SKAŁ Rano ciężko nam zebrać się z tego górskiego raju, ale doskonale wiemy, że czeka na nas bez wątpienia najpiękniejszy odcinek Ścieżki nad Reglami, czyli Czarny Kocioł i Śnieżne Stawki na dnie Śnieżnych Kotłów. Dalsza droga, tzw. Petrówka, prowadzi od rozdroża „U Petrovy Boudy” do Bażynowych Skał. Dalej droga prowadzi czarnym szlakiem do Jagniątkowa. My jednak idziemy nią niecały kilometr, ale dość stromy (-142 m). Przy Bażynowych Skałach skręcamy w lewo, przechodzimy mostkiem przez potok. Ścieżka wydaje nam się jeszcze piękniejsza niż wczoraj. Prowadzi pośród lasu i małych polanek pokrytych torfowiskami. Jagodowe krzaczki wchodzą na szlak niemal uginając się od owoców. W wielu miejscach szlak prowadzi pośród dość dużych kamieni, które stają się naszymi ławkami, gdy nogi odmawiają posłuszeństwa i potrzeba potężnej dawki motywacji. Na szlaku nie ma nikogo. Jedna grupka biegaczy przebiegła obok nas na samym początku. Kolejnych ludzi spotkaliśmy dopiero w kotle. Wracając jednak na chwilę do Bażynowych Skał. Kiedyś Ścieżka nad Reglami prowadziła tuż obok tej formacji skalnej, która przez wiele osób uważana jest za jedną z najciekawszych w całych Karkonoszach. W skałach można znaleźć maskę ducha gór, ale o szczegóły musicie pytać już Moje Karkonosze, które na swoim profilu odkrywają takie perełki. Część skał można zobaczyć, bo leżą poza terenem Parku Narodowego. Część jednak jest niestety niedostępna, bo jak wiadomo na terenie KPN-u nie wolno schodzić ze ścieżek. CZARNY KOCIOŁ JAGNIĄTKOWSKI My jednak podążamy dalej w stronę Rozdroża pod Jaworem znajdującego się na dnie Czarnego Kotła Jagniątkowskiego. Miejsce nas absolutnie oczarowało. Swoim pięknem. Ciszą. Spokojem. Zresztą zobaczcie sami. Na miejscu przypomniałam sobie, że tu byłam. Jakieś 18 lat temu. Wróciły wspomnienia. W moim życiu zmieniło się wszystko. Tutaj wszystko zostało jak dawniej. Czarny Kocioł Jagniątkowski to jeden ze słabiej wykształconych karkonoskich kotłów. Leży na wysokości 1130-1150 m a jego ściany sięgają nawet 1325 m i mają do 80 m wysokości. Idąc tu czarnym szlakiem z Jagniątkowa, można dostrzec głazowiska morenowe, a wśród nich… Wędrujący Kamień (choć akurat on nie jest widoczny). To granitowy blok o wysokości 2,8 m i obwodzie 9,5 m, leżący na najwyższej morenie w Czarnym Kotle (czyli wyżej od Jaworowej Łąki, z dala od szlaku). Wiąże się z nim ciekawa historia. Jak sama nazwa wskazuje kamień wędruje – od XVIII wieku kilkakrotnie zmieniał swoje położenie. Może to mieć związek z lawinami albo ruchami moreny, na której stoi, albo… zabawami Liczyrzepy? My pozostajemy jednak na Jaworowej Łące. Przysiadamy na drewnianym pomoście tuż nad potokiem Wrzosówka i rozkoszujemy się bliskością z naturą. TRZY ROZDROŻA NA DRODZE DO ŚNIEŻNYCH STAWKÓW Centralnym punktem na szlaku prowadzącym przez Czarny Kocioł jest Rozdroże pod Jaworem, do którego prowadzi czarny szlak z Jagniątkowa. My jednak idziemy dalej w stronę kolejnych karkonoskich kotłów. Jednak zanim do nich dotrzemy, czeka nas jeszcze 185 metrów podejścia i 40 metrów zejścia. Rozdroże pod Jaworem znajduje się na wysokości 1098 m a lustro Śnieżnych Stawków na wysokości ok. 1243 m Zanim jednak dotrzemy do kolejnego celu, musimy minąć jeszcze Rozdroże pod Śmielcem i Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem – tu dołączają kolejne szlaki z Jagniątkowa i Michałowic, a wraz z nimi wielu turystów spragnionych pięknych krajobrazów. JAK DOJŚĆ DO CZARNEGO KOTŁA OD POLSKIEJ STRONY? Do Czarnego Kotła Jagniątkowskiego można dotrzeć na kilka sposobów w zależności od tego, jak duży odcinek zielonego szlaku chcecie przejść i w którym momencie rozpoczniecie. mapa (krótka pętla z Jagniątkowa) Jeżeli mielibyście ochotę na przejście odcinka od Rozdroża pod Jaworem do Bażynowych Skał, spacer zajmie Wam ok. 4,5 h. mapa (dłuższa pętla z Jagniątkowa) Jeśli masz zaś kondycję, determinację i chęć by zobaczyć Czarny Kocioł w Śnieżne Kotły, proponuję Ci 21,4 km spacer z Jagniątkowa. Dla nas taka droga jest jeszcze poza zasięgiem (córka przechodzi max 13 km i uważam, że to jest jej górna granica), ale gdyby ktoś chciał, jest taka możliwość:) ABSOLUTNIE ZACHWYCAJĄCE ŚNIEŻNE KOTŁY Będąc zimą na górze Śnieżnych Kotłów, czułam ogromny niedosyt. Chciałam zobaczyć jak wygląda ich wnętrze, dlatego z utęsknieniem czekałam na lato, by wreszcie je zobaczyć. Miałam ogromne oczekiwania… i nie zawiodłam się ani na chwilę. Zielony szlak prowadzący dnem Śnieżnych Kotłów, a potem drogą w stronę Szrenicy jest niezwykle widowiskowy. To jedno z miejsc w Karkonoszach, w których po prostu brakuje słów, by opisać piękno jakie w tym miejscu przygotowała dla nas Matka Natura. I tu mała dygresja z naszego wędrowania z dziećmi. Kiedy 4-letnia Sara wreszcie tu dotarła, resztką sił opadła na kamień nad jednym ze stawków. Spodziewałam się zmęczenia, marudzenia, płaczu, prośby o cukierki… A ona spojrzała najpierw w górę, potem w dół, znów w górę i szybko ściągnęła plecak i nerwowo zaczęła w nim grzebać. Czego szukasz? – zapytałam. Kredek – muszę to przecież narysować! Widok zapiera dech w piersiach i bynajmniej nie jest to spowodowane wielokilometrową wędrówką. Tu czuć naturę na każdym kroku. Idealną. Monumentalną. Taką, wobec której człowiek jest tylko małym ziarenkiem. Kiedy patrzymy w górę, widzimy niemal 200 metrowe pionowe i skaliste ściany kotłów, kiedy patrzymy w dół, hen daleko roztacza się pofałdowana Kotlina Jeleniogórska. Nie dziwi zatem zupełnie, że turystycznie jest to „pożądana” miejscówka. Wybiera się tu bardzo dużo osób. Niestety, wiele z nich nie zawsze jest odpowiednio przygotowanych. A to może się źle skończyć. Dlatego pamiętaj! Nie bądź w górach zbyt ambitny. Szczególnie gdy idziesz pierwszy raz i idziesz z dziećmi. Przed nami spektakl barw, od intensywnej zieleni, przez granat, brąz, aż po srebrzysty grafit. Idealnie. Docieramy tu ogromnie zmęczeni, o wiele później niż planowaliśmy. To miejsce ma jednak niesamowitą energię, bo chwila postoju, a my znów łapiemy drugi oddech i mamy siłę iść dalej… choć gdyby nie upływający czas, pewnie zostalibyśmy tu na dłużej. ŚNIEŻNE STAWKI – NAGRODA ZA TRUD NA ŚCIEŻCE NAD REGLAMI Śnieżne Stawki to dwa całoroczne + około ośmiu sezonowych zbiorników wodnych położonych w Wielkim Śnieżnym Kotle – jednym z dwóch o tej nawie. Na zachodzie większy, z wysokimi na 200 metrów ścianami, na wschodzie mniejszy, ale głębszy, choć ściany skalne nie przekraczają tu 100 metrów wysokości. Krajobraz jest iście wysokogórski. Alpejski – nie tylko ze względu na przyrodę nieożywioną, ale także tutejszą faunę. Klimat jaki wytworzył się w tej części Karkonoszy sprawił, że występuje tu wiele endemicznych gatunków roślin, a także takich, które są charakterystyczne dla Alp. Spotkać tu można sasankę alpejską, modrzyka górskiego, czy zimoziół północny. ZE ŚNIEŻNYCH KOTŁÓW DO SCHRONISKA POD ŁABSKIM SZCZYTEM Śnieżne Kotły wcinają się w zbocza Łabskiego Szczytu (1471 m i Wielkiego Szyszaka (1509 m Szlak w kierunku zachodnim prowadzi przez granitowe rumowiska Łabskiego Szczytu. Toteż z uwagi na trudną powierzchnię oraz groźbę lawin w okresie zimowym, szlak jest zamykany sezonowo. Droga prowadzi po dużych kamieniach nad przepaścią i morzem kosodrzewiny. W oddali widać Kotlinę Jeleniogórską wraz z otaczającymi ją pasmami górskimi. Ścieżka jest w tym miejscu totalnie inna niż wcześniejsze odcinki – te prowadzące od Pielgrzymów do Odrodzenia i od Bażynowych Skał do Rozdroża pod Śmielcem. Tu czuć przestrzeń i surowość Karkonoszy. Można spojrzeć hen daleko i wypatrywać na horyzoncie znanych i nieznanych punktów w okolicy. Można poczuć wiatr we włosach i odpowiedzieć sobie na pytanie: po co chodzimy w góry? Co nam to daje? Zielony szlak od Rozdroża pod Śmielcem do Schroniska pod Łabskim Szczytem ma 4 kilometry. Z perspektywy rodzica uważam, że jest dość trudny i wymagający. MOKRA DROGA – CZYLI PRZEMIERZAMY SZRENICKIE MOKRADŁA Kolejny piękny widokowy odcinek Ścieżki nad Reglami, to prawdziwa uczta dla miłośników podziwiania horyzontu. Wędrujemy wśród kosodrzewiny po drewnianych chodnikach nad mokrymi łąkami i ścieżkami wyłożonymi kamieniami. Droga wydaje się niemal płaska, choć patrząc na przekrój pokonujemy 100 m w górę i 20 m w dół. Przeszliśmy ją w ostatnich tygodniach dwukrotnie i przy obu przejściach mamy zupełnie inne doznania. Pierwszym razem, kiedy resztką sił podążaliśmy po przejściu kilkunastu kilometrów na nocleg na Szrenicy, wydawała mi się spokojną dróżką z widokiem. Drugim razem, kiedy schodziliśmy kilka dni później ze Szrenicy, na którą wjechaliśmy wyciągiem (takie lenistwo na deser po przejściu 50 km w górach!) o dziwo… wydawała nam się trudniejsza! Jednak było wtedy bardzo ciepło, a my chyba do końca nie zregenerowaliśmy się po wcześniejszej eskapadzie. Piszę o tym, żeby pokazać, że ta sama droga dla tej samej osoby, w zależności od pogody, pory dnia, czy samopoczucia, może okazać się zupełnie inna. WOKÓŁ SZRENICY – TO TRZEBA ZOBACZYĆ Ścieżka pod Reglami nie prowadzi na szczyt Szrenicy. Okala jej szczyt na wysokości 1300 m trawersując przez gołoborze ponad piętrem kosodrzewiny. Wędrując od strony Kotła Szrenickiego, trzeba przygotować się na wąską ścieżkę prowadzącą po dużych kamieniach ze szczelinami. Łatwo nie jest, szczególnie jeśli idziecie z małymi dziećmi, ale zdecydowanie warto. Łatwiej zaczyna się przy Szrenickiej skale, gdzie znajduje się Górna Stacja Wyciągu Krzesełkowego. Dalej w stronę Hali Szrenickiej prowadzi szutrowa, dość stroma droga, z której prócz pięknych panoram na Szklarską Porębę i Góry Izerskie, można także podziwiać Końskie Łby, a w zaroślach kosodrzewiny wypatrywać cietrzewi. Zobacz! Szrenica i okolice – nasz pomysł na pętle CZY ŚCIEŻKA NAD REGLAMI KOŃCZY SIĘ NA HALI SZRENICKIEJ, CZY W JAKUSZYCACH? Według niektórych, na tej górskiej łące kończy się Ścieżka nad Reglami. Hala Szrenicka jest absolutnie urocza, szczególnie podczas zachodu słońca. Trzeba to chociaż raz zobaczyć na własne oczy, jak słońce chowa się za Górami Izerskimi widzianymi z oddali. A morze traw mieni się różnymi barwami. Początkowo chcieliśmy zakończyć tu nasze przejście z Karpacza i zejść na dół, ale kiedy zobaczyliśmy pierwsze kilkaset metrów zielonego szlaku w stronę Jakuszyc, wiedzieliśmy, że to będzie idealne zakończenie naszej kilkudniowej wędrówki. Polecam każdemu odcinek szlaku od Hali do Jakuszyc lub w drugą stron, jak wolicie :). To 7 km odcinek opadający w stronę Jakuszyc. Prowadzi przez las, mokre łąki, strumień. Pozwala się wyciszyć po dość intensywnym czasie spędzonym na szlaku, szczególnie od Śnieżnych Kotłów. Nas najbardziej zauroczyły Owcze Skały. Roztacza się stąd przepiękny widok na Karkonosze Zachodnie i bezkarnie można zajadać się rosnącymi tu jagodami. Bo w większości ten odcinek prowadzi już poza terenem Karkonoskiego Parku Narodowego. Ale bliżej Hali Szrenickiej też można znaleźć piękne miejsca. Całą masę miejsc. Tylko dla Was, bo nie jest to mocno uczęszczany szlak. Ścieżka Nad Reglami bez odcinka do Jakuszyc wydaje mi się niepełna. Pozostaje poczucie górskie niedosytu i w głowie kotłuje się pytanie „ale jak to? już koniec?”. Tak jakby brakowało zakończenia, ostatnich nut górskiej piosenki… której nie chcemy zakończyć na karkonoskim deptaku… bo co by nie powiedzieć o czerwonym szlaku do Szklarskiej Poręby, to taki niestety jest. A trzeba przyznać, że melodia Ścieżki nad Reglami jest najpiękniejsza w całych Karkonoszach i zdecydowanie musi mieć należyte zakończenie. Zobacz! Pociągiem do Jakuszyc i powrót górami do Szklarskiej – propozycja wycieczki w Karkonoszach (wkrótce opis, ale już dziś podsyłam mapy)
schronisko turystyczne przy szlaku wodnym